Witamy

Serdecznie witam. Nazywam się Ryszard Zawadzki   rozpocząłem tę witrynę 03.04.2010. Obecnie współtworzona jest przez wielu Współuczestników, za co bardzo Im dziękuję. Kontakt mailowy ze mną to:      ryszard.zawadzki@poczta.fm          Proszę zwrócić uwagę, że witryna zawieraCoolsiedem!! genealogii :   Zawadzcy,  Rogala Wybiccy,  Prus Głowaccy, Jastrzębiec Święciccy, Świnka Krzyżanowscy, Rogala & Büthner & Junosza Zawadzcy i "notatnik". Wyłącznie pierwsza dotyczy mojej rodziny, druga i trzecia to wynik zainteresowań osobą gen.Józefa Rufina Wybickiego i historią Manieczek /koło Śremu, czwarta zainteresowania profesorem med. Heliodorem Święcickim,piąta z zainteresowania Fryderykiem Chopinem i okolicą Śremu (Krzyżanowo), szósta... bo to może moja rodzina z Pomorza?24.stycznia 2011 dodałem ósmą genealogię - Kilińskich wywodzących się z Trzemeszna i mających (ponoć?) coś wspólnego z rodziną żony - Małgorzaty (Bisikiewiczami). 30.12.2011 dodałem dziewiątą genealogię - rodziny Budzyń - historyka regionalisty z Binkowa pod Śremem - Krzysztofa Budzynia http://www.budzyn.net/node/12SurprisedAle uwaga!...    Pisząc ^ powyższy tekst nie wiedziałem, że sześć genealogii: Zawadzcy (obecnie:3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0), Jastrzębiec Święciccy , Rogala Wybiccy, Prus Głowaccy, Świnka Krzyżanowscy, Rogala & Büthner & Junosza Zawadzcy można połączyć. No cóż stało się!  doszło nawet do tego, ze jesteśmy powinowatymi... dynastii Wazów!, nie mówiąc już o Jagiellonach, Piastach, Rurykowiczach itd.    Tak to życia zwykłych, szarych ludzi splatają się z losami tych niezwykłych.  W genealogii  polecam stare fotografie ze względu na ich szczególny urok. Mam wrażenie, że nie tylko przedstawiają poszczególne osoby z rodziny ale zawierają ślad atmosfery miejsc i czasów, bardzo przecież odmiennych od dnia dzisiejszego.Wyrażam szacunek wielu już  (ponad 400!) członkom witryny , którzy dodając cenne, rodowe zdjęcia, właśnie z tamtych lat i miejsc sprawiają nam wszystkim radość z "dotknięcia życia"  drogich Przodków. Wink Proponuję śmielej dopisywać  komentarze do zdjęć, które opisywałyby postacie z fotografii, mówiły o ich historiach smutnych czasem niestety -tragicznych ale  też tych śmiesznych, o cechach  osobowości, cnotach ale i czasem drobnych (tak przecież ludzkich) śmiesznostkach, przyzwyczajeniach, zabawnych wydarzeniach. Myślę, że osoby staną się nam przez to jeszcze bliższe. Na ewentualne dłuższe wspomnienia zapraszam do działu artykuły. Mam nadzieję, że poznając życie naszych przodków łatwiej będzie zrozumieć siebie samych.

 

 

I jeszcze prośba --do wszystkich Lubawiaków (i nie tylko), proszę o zajrzenie tutaj (przez wlepienie tych linków w pole adresu i zatwierdzenie): 

 

 

https://www.myheritage.pl/photo-216_119637911_119637911/panorama-rynku-w-lubawie-z-okresu-sprzed-ii-wojny-%C5%9Bwiatowej

 

oraz tutaj:

 

https://www.myheritage.pl/photo-2555974_119637911_119637911/panorama-lubawy-kopernika-ok1540

 

oraz tutaj:

 

https://www.myheritage.pl/photo-2556023_119637911_119637911/panorama-lubawy-na-ok-30-lat-przed-pruskim-zaborem?itemSource=album&itemId=4

 

  W razie jakichkolwiek opinii lub komentarzy i propozycji dotyczących tej witryny, proszę kliknąć tutaj, żeby się ze mną skontaktować lub Kontakt mailowy ze mną to:      ryszard.zawadzki@poczta.fm  Bardzo proszę o sugestie dotyczące błędnych wpisów, jeżeli ktoś ma pewniejsze informacje.

Nasze drzewo genealogiczne jest umieszczone w Internecie na tej stronie! W drzewie znajduje się 80113 osób.
Witrynę ostatnio zaktualizowano dnia 20 wrz 2017. Aktualnie w witrynie zarejestrowało się 487 członków. Jeżeli też chcesz zostać członkiem tej witryny, kliknij tutaj.    

______________________________________________________________________________________________

  

Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

Choć macie sami doskonalsze wznieść;

Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,

I miłość ludzka stoi tam na straży,

I wy winniście im cześć!

-Adam Asnyk-

 

SKĄD PRZYCHODZIMY? KIM JESTEŚMY? DOKĄD IDZIEMY? to tytuł ostatniego arcydzieła Paula Gauguina a jednocześnie - trzy dobre pytania...

 

 


Przejdź do drzewa genealogicznego

Przejdź do zdjęć rodziny
Wiadomości rodzinne
Wczoraj
Lech Kuczkowski dodał <Poufne> Garsztka i <Poufne> Garsztka (z d. Kuczkowska) do drzewa genealogicznego „Jastrzębiec Święcicki
Arkadiusz Glimasiński dołączył do strony rodowej „”Савченко Web Site
Lech Kuczkowski zmienił szczegóły Czesław Kuczkowski , Helena Kuczkowska (z d. Urbaniak) , Marian Kuczkowski , <Poufne> Garsztka i 3 innych osób w drzewie „Jastrzębiec Święcicki
Ryszard Zawadzki zmienił szczegóły Marianna Szczepańska (z d. Boberek) , Albrecht Szczepański , Franciszka Kotewicz (z d. Szczepańska) , mistrz rzeźnicki, niem. Fleischermeister Sebastian von Leski, z Wąbrzeźna, niem.Briesen i z Lubawy i 9 innych osób w drzewie „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
Ryszard Zawadzki dodał Marianna Szczepańska (z d. Boberek) , Albrecht Szczepański , Marianna Lenarczyk (z d. Kijańska) , Antoni Lenarczyk i 5 innych osób do drzewa genealogicznego „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
Ryszard Zawadzki zaprosił Sławomir Rostkowski na stronę.
Jerzy Sadowski zmienił szczegóły Wojciech Sadowski , Jakub Sadowski , Jan Sadowski , Małgorzrata Sadowska (z d. Gruszecka) i 39 innych osób w drzewie „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
Jerzy Sadowski dodał Wojciech Sadowski , Jakub Sadowski , Jan Sadowski , Małgorzrata Sadowska (z d. Gruszecka) i 39 innych osób do drzewa genealogicznego „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
Ryszard Zawadzki dodał nn Bastgert (born nn) , Johann Bastgert, z Oppau w Hesji , nn Bastgert (born nn) , kupiec z Krakowa Peter Bastgert i 41 innych osób do drzewa genealogicznego „Rogala & Büthner & Junosza Zawadzki
Ryszard Zawadzki zmienił szczegóły nn Bastgert (born nn) , Johann Bastgert, z Oppau w Hesji , nn Bastgert (born nn) , kupiec z Krakowa Peter Bastgert i 61 innych osób w drzewie „Rogala & Büthner & Junosza Zawadzki
Paweł Ulężałka dołączył do strony rodowej „”Arański Web Site
Maria Bernadeta (Nowicka)Ściesińska dołączyła do strony rodowej „”Family Tree1 Web Site
wrz 18, 2017
Lech Kuczkowski dodał <Poufne> Czajka , <Poufne> Czajka (z d. Kuczkowska) , <Poufne> Żurek , <Poufne> Żurek (z d. Kuczkowska) i 10 innych osób do drzewa genealogicznego „Jastrzębiec Święcicki
Jerzy Sadowski dodał Tomasz Światopełk Mirski , Wojciech Grabowski , Anna Grabowska (z d. Nostitz Jackowska) , Franciszek Kijewski i 74 innych osób do drzewa genealogicznego „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
Jerzy Sadowski zmienił szczegóły Tomasz Światopełk Mirski , Wojciech Grabowski , Anna Grabowska (z d. Nostitz Jackowska) , Franciszek Kijewski i 102 innych osób w drzewie „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
Lech Kuczkowski zmienił szczegóły <Poufne> Jodełko , <Poufne> Jodełko , <Poufne> Jodełko , <Poufne> Jodełko i 22 innych osób w drzewie „Jastrzębiec Święcicki
Ryszard Zawadzki dodał Renate Agathe Schumann (born von Groddeck) , Jacob Ernst Schumann , Karl Heinrich Lemmel, kupiec z Bartoszyc , Marie Elise Lemmel (born Schumann) i 27 innych osób do drzewa genealogicznego „Rogala & Büthner & Junosza Zawadzki
Ryszard Zawadzki zmienił szczegóły Renate Agathe Schumann (born von Groddeck) , Jacob Ernst Schumann , Karl Heinrich Lemmel, kupiec z Bartoszyc , Marie Elise Lemmel (born Schumann) i 32 innych osób w drzewie „Rogala & Büthner & Junosza Zawadzki
Paweł Goniszewski zmienił szczegóły Łucja Sulej , Marianna Sulej , Władysław Sulej , Ludwik Sulej i 6 innych osób w drzewie „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
wrz 17, 2017
Lech Kuczkowski dodał <Poufne> Kuczkowski , <Poufne> Kuczkowski , <Poufne> Kuczkowski , Jacek Kuczkowski i 5 innych osób do drzewa genealogicznego „Jastrzębiec Święcicki
Ryszard Zawadzki dodał Johann Senkbeil vel Senkpiel , Christina Senkbeil vel Senkpiel , Jacob Senkbeil vel Senkpiel , nn Senkbeil (z d. nn) i 48 innych osób do drzewa genealogicznego „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
Ryszard Zawadzki zmienił szczegóły Johann Senkbeil vel Senkpiel , Christina Senkbeil vel Senkpiel , Jacob Senkbeil vel Senkpiel , nn Senkbeil (z d. nn) i 51 innych osób w drzewie „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
Jerzy Sadowski dodał Ksawera Cissowska , Aurelia Cissowska , Elzbieta Borel Plater (z d. Cissowska) , Pelagia Nostitz Jackowska (z d. Trzcińska) i 55 innych osób do drzewa genealogicznego „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
Jerzy Sadowski zmienił szczegóły Zofia Kalkstein (z d. Nostitz Jackowska) , Aniela Nostitz Jackowska , Teodor Nostitz Jackowski , Ludwik Nostitz Jackowski i 48 innych osób w drzewie „3rtj5a_66243106e15443aaw89xl0
wrz 16, 2017
Lech Kuczkowski zmienił szczegóły Nieznane Kuczkowska , <Poufne> Kuczkowski , <Poufne> Kuczkowski , <Poufne> Kuczkowski i 19 innych osób w drzewie „Jastrzębiec Święcicki
 
Obejrzyj stare wiadomości
Wiadomości
Genealogia:Archiwum w Toruniu
Wysłane przez: Aurelia Palczewska-Dreszler dnia 14 lip 2015 08:38

Dostępne są już akta z województwa kujawsko-pomorskiego, w tym byłego toruńskiego

http://genealogiawarchiwach.pl/

Nie polecam wyszukiwania wg imienia i nazwiska, ponieważ to dotyczy tylko niektórych ksiąg kościelnych. Akta USC trzeba samodzielnie przeglądać. Proponuję też uzbroić się w cierpliwość, ponieważ skany otwierają się bardzo długo.

0 komentarzy|94 odsłon|Pokaż pełny artykuł
Ogłoszenia:Ofiary obozu w Potulicach
Wysłane przez: Aurelia Palczewska-Dreszler dnia 30 maj 2015 01:49

Znalazłam stronę internetową, na której znajduje się lista ofiar obozu pochowanych na cmentarzu w Potulicach.

Jeśli jeszcze nie jest komuś znana, zapraszm do lektury:

http://www.moi-przodkowie.stronazen.pl/listy-ofiar-2/ofiary-obozu-w-potulicach-2/

0 komentarzy|175 odsłon|Pokaż pełny artykuł
Ważne:ksiądz Zygmunt WincentyLeon Kurzętkowski
Wysłane przez: Ryszard Zawadzki dnia 22 maj 2015 06:45
Chodzi o księdza
Zygmunt Wincenty Leon Kurzętkowski
ur.19 lip 1886 Gdańsk
zm.11 sie 1918 Wilno
Był synem Władysława Antoniego K. i Marii Pauliny z Koźmińskich. Jego dziadek to Jan Kurzętkowski i Adolfina z Klingenbergów


Pan Marian Mirzojan zca komendanta hufca harcerzy polskich z Wilna informuje, że odnaleziono złożone w jednym miejscu tablice nagrobne żołnierzy z I wojny. Tablice w stanie niezłym, z polskimi, rosyjskimi i niemieckimi nazwiskami. Harcerze zabrali się za ocalanie tego kawałka
historii i próbują też ustalić skąd płyty mogą pochodzić.Hipotezy są różne, od składu zakładowego w zakładzie betoniarskim po skradzione z jakiegoś cmentarza/cmentarzy jako budulec pod mur, który do niedawna tworzyły.
Harcmistrz prosił o wszelką pomoc w ustaleniu źródła owych tablic, być może pomoże to w ustaleniu i odtworzeniu miejsca pochówku poległych.
Wśród polskich nazwisk jest nazwisko księdza Zygmunta. Ksiądz posiada nagrobek ze zniemczonym zapisem "Kursetkowski
Sigmund / Feldgestlicher / Etapen Komandant 28 / 11-08-1918.
Pan Witold Mazuchowski prowadzący stronę http://polegli.forgen.pl , z którego listu zacytowałem informacje pisze dalej:

"Gdyby jakimś cudem posiadał Pan informacje o losach tego człowieka, być
może jakieś opowieści, zapisy, dokumenty, byłbym szalenie zobowiązany
za pomoc w ustaleniu miejsca pochówku. "
0 komentarzy|50 odsłon|Pokaż pełny artykuł
Wspomnienia rodzinne:Wspomnienia etnograficzne - tradycje lubawskie
Wysłane przez: Ryszard Zawadzki dnia 13 mar 2013 04:49

chciałbym by w tym miejscu wpisywane były przez szanownych uczestników naszej witryny informacje dotyczące charakterystycznych dla Ziemi Lubawskiej, często zapomnianych już obyczajów, zachowań, języka, zdarzeń o cechach wspólnych dla lubawskiej społeczności. Nie wiem jak to przyjmiecie? możnaby oczywiście jeżeli pomysł chwyci rozszerzyć obszar wspomnień na całą ziemię chełmińską i michałowską?

jako przykład , na dobry początek pozwolę sobie zamieścić fragment listu od Piotra Lazarewicza mówiący o ligawach:

"Bernard mój dziadek który zmarł w roku którym się urodziłem uczył mojego ojca Jana paru staropruskich słów i przekazał mojemu ojcu a ojciec mnie że rodzina Lazarewiczów to " Lazarewicze une som od Prusów " Genealogia urywa sie niestety na moim pradziadku i to bez zadnych dat .... Pamiętam te pruskie słowa do dzisiaj tak samo jak opowieści jak to się robiło wiosną ligawy z wierzby ...

3 komentarzy|462 odsłon|Pokaż pełny artykuł
Genealogia:Szymańscy - Słupscy - Mazerscy - Lubomscy - Tadajewscy - Robaczewscy
Wysłane przez: Krzysztof Paweł Szymański dnia 11 gru 2012 06:46

Witam Wszystkich,

mam serdeczną prośbę do osób mieszkających w Toruniu lub okolicach, ewentualnie wybierających się do Archiwum Diecezji w Toruniu. Chciałbym potwierdzić moje przypuszczenia dotyczące dwojga osób: Katarzyny zd. Szymańskiej Słupskiej ur. 1830 w Święte (mąż Paweł Słupski, ur. 1830, ślub przed 1856, prawdopodobnie w Święte albo w Lipinkach) oraz Michała Szymańskiego ur. 1823 Święte (żona Dorota Rosicka, ur. 1834, ślub przed 1864, prawdopodobnie w Święte albo w Lipinkach). Z dokumentów dotyczących majątku Szałasy (Gut Salassen) gdzie mieszkali Szymańscy, wynika że było rodzeństwo: Michael i Catherine. Niestety nie mam tej pewności czy Katarzyna Szymańska - Słupska jest siostrą Michała Szymańskiego - mogę tego domniemywać, ponieważ na początku XIXw. w Święte mieszkało okolo 100 ludzi... a więc istniej taka szansa że jest to rodzina. W Archiwum Diecezji w Toruniu znajdują się księgi parafialne z kościołów w Święte i w Lipinkach i właśnie...

1 komentarz|158 odsłon|Pokaż pełny artykuł
Ważne:Piractwo Genealogiczne
Wysłane przez: Krzysztof Paweł Szymański dnia 16 paź 2012 09:18

Od pewnego czasu zaobserwowałem tzw. piractwo genealogiczne, jak to nazwałem. A co to jest? Piractwo genealogiczne uprawiają niektórzy administratorzy strony/drzew na Me Heritage. Kopiują, czasami całkowice bez sendu zasoby z innych drzew a sami nie wnoszą do nich nic nowego. Nie poświęcają swojego czasu czy nawet pieniędzy aby powiększyć swoje zasboy. Napisałem już do My Heritage z wnioskiem o uruchomienie jakiejś blokady, która umożliwiałaby kopiowanie zawartości drzewa za zgodą jego twórcy.

I tu mam apel do PIRATÓW GENEALOGICZNYCH - WEŚCIE SIĘ DO ROBOTY!!! PRZESTAŃCIE BYC PASOŻYTAMI!!!

Proszę aby mój apel był rozesłany do jak największej ilości "drzew" :-)

Krzysiek

1 komentarz|185 odsłon|Pokaż pełny artykuł
Ważne:Martyrologia Pomorza
Wysłane przez: Ryszard Zawadzki dnia 1 wrz 2012 05:14

Niech mottem będzie zdanie z wycinka prasowego z endeckiego "Słowa Pomorskiego" - "bez Pomorza nie ma Polski". Może w nim nieco przesady ale uważam, ze tylko nieco.

Łatwo zauważyć, że wpisy osób w tej witrynie dotyczą głównie dwóch rejonów Polski: Wielkopolski i przede wszystkim Pomorza. Z przyczyn obiektywnych wpisów z lat wcześniejszych niż 150 lat wstecz a także tych zupełnie współczesnych jest mało (do tego, najstarsze dotyczą głównie szlachty - bo miała lepiej zapisywaną historię). Wraz z rosnącą liczbą osób zacząłem zauważać, że nad pokoleniami Pomorzan, o których przed chwilą mowa, wisiało fatum dziejowe tzn. musieli przetrwać w bardzo ciężkich czasach. Powtarzają się informacje o ich cierpieniach, rozstrzeliwaniach, uwięzieniach, biedzie, ciągłej walce z zaborcą, któremu wciąż zawadzali. Dlatego uznałem za konieczne umieszczenie artykułu, który będzie konsultowany, przez wszystkich poprawiany a w efekcie będzie służył pomocą w zrozumieniu sytuacji, w jakich się musieli znajdować i co pokonywać nasi krewni, zwłaszcza w okresie II wojny światowej. Będzie dotyczył zbrodni, będzie objaśniał nomenklaturę i adresy obozów, historie obozów, w których byli wiezieni).Chciałbym pisać też listę nazwisk poszkodowanych z adnotacją o jaki obóz lub miejsce "akcji bezpośredniej " ( rozstrzeliwania) chodzi. Będą też mapki w Googlach odnoszące się do tych zdarzeń ( podam linki).

---------------------------------------------------------------------------------------------------

Mieszkam w Wielkopolsce. Przyczynkiem do poniższych rozważań stało się m.in. drobne na pozór wydarzenie. Pacjentką śremskiego szpitala była urocza dziewczyna mieszkająca w Małopolsce. Przyjechała do niej w odwiedziny matka pochodząca z dawnych polskich kresów. W pozornie żartobliwej formie rozmowy przekazały mi Panie swoją opinię o Wielkopolsce a przy okazji o Pomorzu, Kaszubach, jako siedlisku Niemców lub przynajmniej dziwnych Polaków niemcopodobnych, czytaj w domyśle kolaborantów z Niemcami, volksdojczów. Wg. nich prawdziwa Polska to kresy, Kraków ewentualnie Mazowsze w kierunku rzeki Bug – tam mieszkają „prawdziwi Polacy”, z „prawdziwym polskim, czytaj- słowiańskim - serdecznym charakterem”- ot tacy "sami swoi". Nie przeczyłem, że kresowcy mają bardziej wylewny sposób zachowania ale czy to jest cecha polskości? Rozdziawiły buzie, gdy zacząłem z siebie wyrzucać a to o źródle polskiego państwa leżącym gdzieś tu blisko bo w okolicach Giecza pod Środą Wielkopolską (http://bramapoznania.pl/?utm_source=gazeta.pl&utm_medium=750x200&utm_campaign=ichot) (http://www.giecz.pl/index.php?go=muzeum_muzeum), twórcach Szarych Szeregów z okolic Śremu i Poznania ( naczelnicy Florian Marciniak, Stanisław Broniewski),nawet zahaczyłem o Sienkiewiczowskiego Skrzetuskiego rodem z Poznania, o Enigmie, o Kaszubie - gen. Józefie Rufinie Wybickim, gen. Antonim Józefie Madalińskim, który najprawdopodobniej urodził się w okolicach Śremu i którego ojciec został pochowany przy kościele Franciszkanów w Śremie, o Janie Kilińskim z Trzemeszna, o generale Józefie Niemojewskim urodzonym w Śremie, Działyńskim i Chłapowskim, o Marianie Langiewiczu z Krotoszyna, o ginących za Polskę pokoleniach Wielkopolan i Pomorzan czy to w Powstaniu Warszawskim, czy w styczniowym, czy listopadowym…. Niestety nie były przekonane.

Szperając w internecie znalazłem artykuł P. Czesława Niedzielskiego celnie opisujący wciąż nieobecny w powszechnej narodowej świadomości ogrom tragedii ludności Pomorza.

Niech będzie wprowadzeniem:

:::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::

Zbrodnie na rozkaz

Napisał:Czesław Niedzielski"Przegląd" 42/2009

Dramat Pomorza Gdańskiego w 1939 r. pozostaje w powszechnej świadomości niezauważony, spychany w niepamięć

W dniu 8 października 1939 r. o godz. 13 podporucznik dr Möller, lekarz sztabowy i dowódca kompanii, przyjął i spisał meldunek podoficera Kleegrafa, starszych szeregowców Klugego i Roschinskiego, naocznych świadków doraźnej egzekucji kobiet, mężczyzn i dzieci, określanych przez nich jako Polacy. Mordu dokonano na cmentarzu żydowskim w Świeciu nad Wisłą, na Pomorzu Gdańskim, około godz. 8 rano tego dnia.
Wyczerpujące zeznania złożył w szczególności st. szeregowiec Kluge. Oto w ten niedzielny październikowy poranek "zobaczyliśmy, jak prowadzono grupę składającą się z kobiety i trojga dzieci, dzieci w wieku od około trzech do ośmiu lat, od autobusu do wykopanego dołu o wymiarach ok. 8 m szerokości i 8 m długości. Kobieta musiała wejść do tego dołu i wzięła przy tym swe najmłodsze dziecko na ręce. Dwoje pozostałych dzieci podali jej dwaj mężczyźni z oddziału egzekucyjnego. Kobieta musiała się położyć w tym dole na brzuchu, tzn.
twarzą płasko ku ziemi.Jej troje dzieci w ten sam sposób z jej lewej strony. Potem do dołu zeszło także czterech mężczyzn. Przyłożyli tak swoją broń, że wyloty były ok. 30 cm od karków ofiar, i w ten sposób zastrzelili tę kobietę i jej troje dzieci. Następnie nadzorujący Sturmbannführer rozkazał mi pomóc przy zasypywaniu łopatami. Usłuchałem tego rozkazu i dlatego też mogłem z bardzo bliska widzieć za każdym razem, jak w taki sam sposób rozstrzeliwano kolejne grupy kobiet i dzieci. (...) Rozstrzeliwaniu przyglądało się z odległości ok. 30 m ok. 200 żołnierzy Wehrmachtu. (...) Ogółem tego ranka rozstrzelano ok.28 kobiet, 25 mężczyzn i dziesięcioro dzieci w wieku 3-8 lat" (Cyt. za: "Jesień 1939. Dokumentacja pierwszych miesięcy okupacji niemieckiej na Pomorzu Gdańskim", oprac. Jan Sziling, Toruńskie Towarzystwo Kultury 1989).
Kończył się zaledwie pierwszy miesiąc wojny, a na Pomorzu Gdańskim, zwanym Pomorzem Nadwiślańskim, a także historycznymi Prusami Zachodnimi czy Królewskimi, trwały już mord, terror, prowadzono czystki etniczne, wysiedlano, wypędzano. Zaczęła się straszna jesień 1939 r., a potem przyszła straszna zima początku 1940 r. 200 żołnierzy Wehrmachtu przyglądało się biernie okrutnym zdarzeniom na świeckim cmentarzu; jedynie szeregowiec Kluge pomagał zasypywać zwłoki, ale potem - dlaczego, po co? - zeznał o tym, co widział i w czym uczestniczył, swojemu przełożonemu w obecności innych oficerów lekarzy.
Podporucznik Möller to, co spisał, zaadresował do "najwyższego dowódcy Wehrmachtu i Führera narodu niemieckiego, Adolfa Hitlera". Czyżby żywił złudzenia, że tak wojny prowadzić nie należy?

Wątek rodzinny. Stryjowie Jan i Edward, prowadzący działalność handlową i gospodarczą we wsi gminnej Świecienad Osą w powiecie grudziądzkim, aresztowani zostali we wrześniu przez Selbstschutz, czyli przez miejscowych niemieckich sąsiadów. Osadzeni zostali w klasztorze w nieodległym Rywałdzie. Stryjenka Klara, żona Edwarda, nosiła im strawę, do pewnego październikowego dnia, gdy nadzorcy powiedzieli jej, że już nie trzeba, nie ma bowiem tych, którzy mogliby się nią pożywić. 1 listopada 1939 r. okupacyjny wójt tej gminy nazwiskiem Badel, tytułujący się burmistrzem, wywodzący się z osiadłych tu od dawna Niemców, posiadaczy sporych majątków ziemskich i dużych gospodarstw, sąsiad kupujący u stryja Edwarda towary na tzw. książkę dłużną - wystawia jego żonie przepustkę tej treści: "Polka Klara Niedzielska ze wsi Świecie, powiat Grudziądz, może wraz ze swoją rodziną przenieść się do Kongresówki". Z rodziną, czyli zapewne nie tylko ze swoimi synami, ale też z rodzicami, a teściami Edwarda, właśnie wysiedlanymi ze swego 40-hektarowego gospodarstwa położonego także we wsi "Schwetz". Jeszcze formalnie nie było Generalnej Guberni, dlatego dla autora tego proskryptu tamta część Polski była nadal i tylko Kongresówką. Późną wiosną 1945 r. rodzina ekshumowała szczątki stryjów Jana i Edwarda, by pochować je godnie na cmentarzu parafialnym.
Stryjowie urodzili się pod zaborem pruskim, byli poddanymi tamtej Rzeszy Niemieckiej. Stryj Edward, rocznik 1895, powołany został na front wojny i służył w armii tego państwa w latach 1915-1918. Był na frontach w Rosji i Francji, ranny został we Flandrii, pod Arras, był leczony w lazarecie wojskowym w Toruniu i odznaczony został żelaznym krzyżem II klasy. Potem jako ochotnik służył w 7. pułku piechoty gen. Hallera, aż do odzyskania w 1920 r. Pomorza przez Rzeczpospolitą. Miejscowi Niemcy ze wsi Świecie, sąsiedzi, za nic mieli służbę w armii pruskiej i honory, jakie mu oddała Rzesza Niemiecka. Bez sądu, bez wyroku, po kryjomu, poza murem klasztornym, dokonali mordu w imię nowej narodowosocjalistycznej Rzeszy. Zrobili tak, bo zbyt silnie podkreślali stryjowie swoją polską i pomorską tożsamość. Zaliczyli ich do tych Polaków, których należy zniszczyć.
Ale Polska, ich ojczyzna większa, także o nich jakby zapomniała. Nie ma ich na żadnej służącej pamięci narodowej liście strat. Pozostali Anonimami tamtej okrutnej wojny, która zaczęła się na ich rodzimych kresach pomorskich i której byli pierwszymi ofiarami.


Choć mija właśnie 70 lat od tamtej jesieni, nie można określić precyzyjnie liczby ofiar na pomorskich ziemiach Rzeczypospolitej. Jedni historycy szacują je na 40-50 tys., inni są zdania, iż zamordowano wówczas 20-50 tys., jeszcze inni mówią o 80 tys.Od - do, około, prawdopodobnie. Nie ma liczb dających się dokładniej zweryfikować, potwierdzić. Otwarte pozostaje pytanie, dlaczego tak skąpa jest nasza wiedza o tragedii tej ziemi. Nieznane są z imienia i nazwiska tysiące unicestwionych wtedy Kaszubów, Kociewiaków, mieszkańców ziemi chełmińskiej, wszystkich Pomorzan - także tych, którzy tu przyszli, osiedlili się, wrośli w tę część Polski po 1920 r.
Dramat zachodnich kresów polskich pozostaje w powszechnej świadomości Polaków cichy, jakby niezauważony, niepoliczalny, spychany w niepamięć.
W największej nekropolii Pomorza, Piaśnicy, spoczęło 10-12 tys. Ofiar , w Lesie Szpęgawskim 5-7 tys., w Klamrach k. Chełmna 2,5 tys., tyle samo w Łopatkach pod Wąbrzeźnem.

Takich miejsc kaźni jest na Pomorzu ponad 400. Do Piaśnicy poza Polakami z Wybrzeża przywożono także przeciwników hitleryzmu z Rzeszy, by ich tu unicestwić; uśmiercano tu także psychicznie chorych. Historycy piszą: "Pacyfikacje Bydgoszczy i Wybrzeża Gdańskiego nie mają sobie równych pod względem ofiar i nasilonego barbarzyństwa na całym terenie Polski zajętym przez Wehrmacht we wrześniu 1939 roku" (W. Jastrzębski, J. Sziling "Okupacja hitlerowska na Pomorzu Gdańskim w latach 1939--1945", Gdańsk 1979).
Już we wrześniu przewożono pierwszych uwięzionych do Stutthofu, który, przekształcony w obóz koncentracyjny, rozbudowywano do końca wojny. Zamordowano w nim ponad 60 tys. więzionych.
Nie tylko zabijano. Teren oczyszczano z Żydów i Polaków należących do tzw. grup przywódczych, ale także na zasadzie ślepego trafu. Od października 1939 r. poczynając, wysiedlono z Gdyni ok. 50 tys. mieszkańców. Szacuje się, że z Pomorza łącznie wysiedlono poza obszar włączony do Rzeszy ponad
120 tys. mieszkańców; trudna do sprecyzowania jest liczba tych, których wysiedlano i przesiedlano na miejscu. Tylko w Wielkopolsce wypędzono więcej, bo ponad 700 tys.
Potem, w kolejnych latach wojennych, polska ludność Pomorza, najpierw poddana próbie przemocy, stała się przedmiotem szczególnej, "narodowościowej" manipulacji ze strony okupanta.
A po tym wszystkim, w 1944 r., gdy wojna wydawała się już przez III Rzeszę przegrana, oprawcy ci, być może świadomi świadectwa, jakim stał się odkryty przez nich Katyń, zaczęli wywlekać z grobów szczątki swych ofiar, by je spalić, spopielić. Bo kości dają się policzyć, a popioły może rozwiać wiatr.
Przypominanie tych zdarzeń w ich 70-lecie jest już tylko wołaniem o pamięć. O pamięć nas samych o sobie. O pamięć łączącą, a więc narodową - nie rozbitą na kolejne muzea pamięci partykularnej i na listy ofiar mniej i bardziej godne pamięci.

::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::

Część informacyjna

1.Intelligenzaktion

dwa linki do map:

http://goo.gl/maps/54nzv

http://goo.gl/maps/KC9kX

"Tylko naród, którego warstwy kierownicze zostaną zniszczone da się zepchnąć do roli niewolników" Adolf Hitler

Intelligenzaktion (pol. „Akcja Inteligencja”) zwana także „Flurbereiningung” ( pol. „Akcja Oczyszczenia Gruntu”) lub „Direkteaktion” (pol. „Akcja Bezpośrednia”) – kryptonimy

szybkiej, masowej, fizycznej likwidacji polskich warstw kierowniczych na terenie okupowanej Polski przeprowadzonej od września 1939 do kwietnia 1940 roku. Akcja była częścią „Generalnego Planu Wschodniego”.Realizowana była przez grupy operacyjne policji bezpieczeństwa – Einsatzgruppen oraz Selbstschutz na podstawie imiennych list proskrypcyjnych Sonderfahndungsbuch Polen – tzw.

"listy wrogów Rzeszy" zawierających nazwiska wybitnych osób narodowości polskiej oraz elity kulturalnej, politycznej i społecznej sporządzonej przed wojną przez współpracujących

z niemieckim wywiadem członków mniejszości niemieckiej w Polsce. Osoby umieszczone na liście były aresztowane oraz rozstrzeliwane w masowych egzekucjach. W sumie w różnych regionach Polski do 1940 roku rozstrzelano około 60 tys. przedstawicieli ziemiaństwa, wolnych zawodów, nauczycieli, księży, działaczy społecznych i politycznych oraz

emerytowanych wojskowych.

Akcja Inteligencja przebiegała z różnym nasileniem w poszczególnych rejonach okupowanej Polski, najwięcej zbrodni popełniono na Pomorzu!!!!

(Intelligenzaktion na Pomorzu, ok. 30 000 ( może nawet 40 000) ofiar śmiertelnych. Jest to 2 albo nawet 3-krotnie więcej ofiar niż w Wielkopolsce, Mazowszu Śląsku i Łodzi razem!!! -- patrz artykuł Czesława Niedzielskiego.

Łącznie, w wyniku "Akcji Inteligencja", zginęło ok. 100 000 Polaków, spośród których 50 000 zamordowano w ramach tzw. "akcji bezpośredniej" (tj. rozstrzelano), a kolejne 50 000 wysłano do obozów koncentracyjnych, gdzie przeżył jedynie znikomy procent.

{ http://nowahistoria.interia.pl/aktualnosci/news-znicze-pamieci-dla-polskich-ofiar-iii-rzeszy,nId,1541809#iwa_item=8&iwa_img=0&iwa_hash=14489&iwa_block=facts_news_small }

„Nadzwyczajna Akcja Pacyfikacyjna” (niem. Ausserordentliche Befriedungsaktion – AB), którą

okupanci niemieccy przeprowadzili na terytorium Generalnego Gubernatorstwa między majem a lipcem 1940 miała charakter ludobójstwa i stanowiła kontynuację „Akcji Inteligencja” .

W ramach Akcji AB funkcjonariusze SS i policji niemieckiej zamordowali co najmniej 6500 Polaków – w tym ok. 3500 przedstawicieli polskich elit politycznych i intelektualnych oraz

ok. 3000 przestępców kryminalnych. Najbardziej znaną zbrodnią popełnioną przez Niemców w ramach „Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej” były masowe egzekucje w Palmirach.

2.Obozy

dwa linki do map:

http://goo.gl/maps/of7v9

http://goo.gl/maps/MULvi

„Zło jest zawsze złem, bez względu na to kto je popełnia”

tak powiedział Mieczysław Prószyński, jeden z byłych więźniów obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej a później Majdanka.

Obóz koncentracyjny - miejsce przymusowej izolacji dużej liczby osób z przyczyn politycznych, religijnych, rasowych, eugenicznych, epidemiologicznych…itd. miejsce uwięzienia ludzi

uznawanych z różnych powodów za niepożądanych lub niewygodnych dla władz. Termin –„ obóz koncentracyjny” często ściśle wiąże się z przymusowym wysiedlaniem i przesiedlaniem ludności (obóz przesiedleńczy - umsiedlungslager).Pojęcie obozu koncentracyjnego jest więc szerokie: od rodzaju zwykłego więzienia w postaci baraków na ogrodzonym i strzeżonym terenie, po "fabrykę śmierci" czyli miejsce koncentracji wielkiej liczby ludzi w celu ich szybkiej zagłady (inne używane określenia tego procederu: unicestwienia, wytępienia, anihilacji, koniecznej likwidacji) w specjalnie w tym celu wymyślonych procedurach (strzał w potylicę, zastrzyk fenolu do serca) lub specjalnie skonstruowanych urządzeniach do masowego zabijania (w ciężarówkach tlenkiem węgla i komorach gazowych zagazowujących cyklonem B), a następnie szybkiej likwidacji ciał i zatarcia śladów zbrodni (palenie zwłok na stosach lub w piecach krematorium, mielenie kości, polewanie gaszonym wapnem). Ten rodzaj obozów

koncentracyjnych, nazywany też obozami zagłady, tworzony był przede wszystkim przez Niemcy hitlerowskie (obozy hitlerowskie). Obozy koncentracyjne nawet jednak, jeśli nie łączą się z mordowaniem osadzonych ludzi, zwykle wiążą się z łamaniem praw człowieka w większym lub mniejszym stopniu, np.

prawa do nieuwięzienia bez sprawiedliwego procesu. Rodzajem obozów koncentracyjnych o pozornie łagodnym rygorze były obozy internowania, służące do tymczasowej koncentracji ludności. Jednak często zmieniały się w obozy pracy a te zmieniały się w obozy zagłady ponieważ więzieni pracujący ponad siły otrzymywali głodowe racje żywności i chorowali masowo, zwłaszcza na choroby zakaźne ( np. zapalenia płuc, dur brzuszny, tyfus plamisty).

Oprócz podstawowych trzech kategorii obozów: 1.internowania, 2.pracy i 3.zagłady -używano określeń celu obozów: „karny”, „tajny-karny”(Lubawa), „karno-śledczy”, „wychowawczy”, „germanizacyjny” (Nowe Miasto Lubawskie, Jabłonowo Pomorskie).

Istniały obozy wydzielone dla dzieci lub kobiet. Strasznym rozdziałem w historii obozów (zwłaszcza obozów zagłady) są pseudomedyczne eksperymenty.

[„arbeit macht frei”] obóz pracy = obóz pracy przymusowej=niewolniczej – miejsce przetrzymywania, w którym przebywający więźniowie są zmuszeni do wykonywania pracy.

Arbeit macht frei (niem. praca czyni wolnym) – niemiecka formuła wywiedziona z rozpowszechnionego w tradycji protestanckiej cytatu z Ewangelii Jana (J 8, 32) Wahrheit macht frei

(lit. prawda czyni wolnym, czy – wg.Biblii Tysiąclecia – prawda was wyzwoli)(J 8, 32). W 1872 niemiecki prawicowy pisarz Lorenz Diefenbach zatytułował swoją powieść wydaną w

Wiedniu parafrazą hasła biblijnego: Arbeit macht frei. Hasło to stało się popularne w niemieckich kręgach nacjonalistycznych. W latach trzydziestych XX wieku było używane przez

propagandę nazistowską w Niemczech w programach zwalczania bezrobocia.Na rozkaz generała SS Theodora Eicke wykorzystane przy bramach wejściowych do kilku niemieckich

obozów koncentracyjnych (Auschwitz,Dachau, Gross-Rosen, Sachsenhausen, Theresienstadt, Flossenbürg), będących również obozami wyniszczającej, niewolniczej pracy.

Więźniowie codziennie widzieli ten napis wychodząc rano do pracy w komandach i wracając wieczorem do obozu. W niektórych obozach zamieszczono inne hasła. W KLBuchenwaldzie na bramie znajdowało się hasło: jedem das seine (każdemu, co mu się należy).

3.Kategorie obozów

Obóz koncentracyjny= konzentrationslager służyć może trzem różnym celom i stanowić dla przetrzymywanych różnego stopnia zagrożenie:

I.od miejsca odosobnienia: "areszt ochronny" (schutzhaft), obóz dla cywilów internowanych lub przesiedlanych (ilag = internierungslager für zivilpersonen, heilag =heimkehrerlager), lub

obóz jeniecki (oflag, stalag)= miejsce tymczasowego odosobnienia żołnierzy przeciwnika,

[inaczej niż :więzienie (po wyroku sądu gefängnis), rezerwat, getto= stałego odosobnienia , ghetto]

II.poprzez obóz pracy przymusowej, -niewolniczej (łagier=gułag=od: Główny Zarząd Poprawczych Obozów Pracy =Gławnoje uprawlenije isprawitielno-trudowych łagieriej i kolonij)

-obóz pracy przymusowej w Związku Radzieckim, arbeitslager - niemieckie obozy pracy przymusowej w okresie III Rzeszy). Powstawały na ogół, jako komanda zewnętrzne dużych

obozów koncentracyjnych (arb-kdo , arbeitskommando), lub podobozy (unterlager). Stanowiły obozy pracy najczęściej w przemyśle zbrojeniowym, kamieniołomach, kopalniach, pozyskiwaniu drewna, produkcji paliw lub budowie autostrad.[ umsiedlungslager, umwandererzenrallager ] np.Potulice, Bydgoszcz –Smukała ( w dawnej fabryce karbidu), Toruń –Szmalcówka (w dawnej fabryce smalcu).

III.aż po miejsce zniszczenia -celowej, fizycznej eksterminacji, "koniecznej likwidacji= erfordern liquidation" (obóz zagłady=vernichtungslager) np. Auschwitz-Birkenau (Oświecim-

Brzezinka), Majdanek, Stutthof, Gross-Rosen (Rogoźnica k. Wrocławia), Mauthausen- Gusen, Hohenbruch, fort VII (w Toruniu i Poznaniu),Toruń-Jordanki, Żabikowo k.Poznania,

Chełmno nad Nerem /Kulmhof an der Nehr/ , Bełżec, Sobibór, Treblinka.

4. Stutthof , Potulice , Szmalcówka Toruń, Smukała Bydgoszcz

-co mogło być powodem uwięzienia w obozie?

-w obozach osadzano ludność:

1.wysiedloną (z Okręgu Gdańsk – Prusy Zachodnie, w tym polskie dzieci i młodzież. Więziono tu również ludność Pomorza Zachodniego). należy podkreslić, że tzw. wysiedlenie było też sposobem na usunięcie właścicieli większych majątków ziemskich by je zagarnąć dla siebie.

2.aresztowaną na skutek odmowy podpisania volkslisty

3.zbiegłą z Wehrmachtu

4.podejrzewaną o udział w ruchu oporu

w wyniku przeprowadzonych w obozie selekcji rasowych, politycznych i zdrowotnych więźniowie byli :

wywożeni do Generalnej Guberni,

na roboty przymusowe do III Rzeszy,

do obozu germanizacyjnego np. w Nowym Mieście Lubawskim lub

do obozów pracy i obozów zagłady.

Uwaga! punkt 2. jest w ścisłej zależności z 3. Z badań prof. Włodzimierza Jastrzębskiego wynika, że średnio z jednego pomorskiego powiatu zginęło na wojnie w obcym mundurze około pięciuset Polaków (17 powiatów * 500 to liczba 8500). Pamiętajmy, ze wcielanie do wszystkich formacji wojska niemieckiego było przymusowe. Mieszkańcy Śląska, Wielkopolski oraz Gdańska i Prus Zachodnich (pod okupacją :Gdańsk, Pomorze, Kraj Warty i Górny Śląsk) byli przez urzędników hitlerowskich przymusowo wpisywani na volklistę (nie "podpisywali volkslistę"jak się do dzisiaj błędnie powtarza ale byli na nią wpisywani), jedynie w Generalnym Gubernatorstwie (większe miasta : Warszawa, Kraków, Lublin, Kielce , Radom) nie było przymusu. Tam volksdojczem zostawano na ochotnika. ---> patrz adresy:

http://spoleczenstwo.newsweek.pl/volkslista---fakty-i-mity,63899,2,1.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Volkslista

http://vod.tvp.pl/audycje/historia/spor-o-historie/wideo/moj-dziadek-byl-w-wehrmachcie/13386007

http://pl.wikipedia.org/wiki/Generalne_Gubernatorstwo#mediaviewer/File:Generalne_gubernatorstwo_1945.png

powiaty województwa pomorskiego [ pucki (do 1928 roku), wejherowski, kartuski, kościerski, chojnicki, starogardzki, tczewski, gniewski (do 1933 roku), świecki, tucholski, sępoleński, chełmiński, grudziądzki, toruński, wąbrzeski, brodnicki, działdowski, lubawski (z siedzibą w Nowym Mieście Lubawskim) i grodzki gdyński (od 1929 r.)]

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Stutthof (Sztutowo) więzionych ok.110 000, zginęło ok. 65 000 ( w tym 28 000 Żydzi)

02.09.1939 założony (najwcześniejszy obóz na obecnych ziemiach polskich),

01.04.1940 obóz centralny przejściowy

01.10.1941 obóz specjalny

07.01.1942 państwowy obóz koncentracyjny KL ( podległy Inspektoratowi Obozów Koncentracyjnych w Oranienburgu pod Berlinem o już wyraźnym charakterze celowego obozu zagłady)

25/26.01.1945 ewakuacja

09.05.1945 wkroczenie armii radzieckiej

Potulice (Lebrechtdorf) więzionych ok. 25 000, zginęło 1 297 ( w tym 767 dzieci !!!)

01.02.1941 założony, obóz zbiorczy przesiedlanych

01.09.1941 wychowawczy obóz pracy - podobóz Stutthofu

01.1942 obóz przesiedleńczy samodzielny , pod zarządem Centrali Przesiedleńczej

01.09.1942 nadrzędny obóz dla Smukała Bydgoszcz i Szmalcówka Toruń

21.01.1945 ewakuacja

Szmalcówka Toruń więzionych ok. 20 000, zginęło ok.1200 ( w tym 397 dzieci !!!)

1940 założony

01.09.1941 wychowawczy obóz pracy, podobóz Stutthofu

01.1942 obóz przesiedleńczy

01.09.1942 obóz przesiedleńczy podległy Potulicom

07.1943 likwidacja obozu , przeniesienie więźniów do Potulic

Smukała Bydgoszcz więzionych ok. 4 000, zginęło ok.700 ( w tym 140 dzieci !!!)

01.09.1941 założony, wychowawczy obóz pracy, podobóz Stutthofu

01.1942 obóz przesiedleńczy

01.09.1942 obóz przesiedleńczy podległy Potulicom

02.1943 likwidacja obozu , przeniesienie więźniów do Potulic

0 komentarzy|317 odsłon|Pokaż pełny artykuł
Historie rodzinne:Protoplasta rodu Melkowskich - Andrzej z m. Obory k. Rypina
Wysłane przez: Wojciech Melkowski dnia 13 lip 2012 14:30

W rękopisie wspomnień rodzinnych, spisanych przez mego ojca Mariana, znalazłem takie oto opowiadanie pradziadka Michała o swoim ojcu Andrzeju, które faktycznie usłyszał od Michała mój ojciec:

„W pewną jesienną, ciemną noc 1846 roku, pobłogosławiony przez rodziców, Andrzej Melkowski, opuścił na zawsze dom rodzinny w Oborach i o kilka kilometrów na wschód
od Dobrzynia przekroczył Drwęcę, wstępując na złe i dobre na teren zaboru pruskiego.
Na ziemiach tych mieszkali bowiem także jego krewni, Melkowscy, od których oddzieliły go zdradzieckie i bezprawne traktaty rozbiorowe trzech zaborców. Trzymając się rzeczki zwanej Strugą (dopływ Drwęcy), jeszcze przed świtem dotarł Andrzej do oddalonej o około 13 km
od granicy zaboru rosyjskiego i pruskiego wsi Wielkie Radowiska. Tam bowiem spodziewał się uzyskania pomocy od miejscowego księdza proboszcza, o którego patriotyzmie dotarła wieść aż w strony rodzinne Andrzeja. Ksiądz ten podał pomocną dłoń również naszemu pradziadowi Andrzejowi, zaopiekował się nim, dał mu schronienie i pracę. Oszczędziwszy nieco pieniędzy, Andrzej ożenił się z miejscową panną Elżbietą Karczewską, urodzoną około r. 1824, a więc o 2 lata młodszą od niego, która niestety zmarła stosunkowo wcześnie,
bo w wieku 34 lat (około r. 1858-59). Z małżeństwa Andrzeja i Elżbiety urodził się 13.06.1849 r. syn Antoni.

Po śmierci pierwszej żony Andrzej ożenił się w około 2 lata później z 30-letnią wdową
po Michale Maciejewskim – Anną z domu Kuczyńską, ur. 29.12.1828 r. w Wielkich Radowiskach. Do zawarcia ślubu, w niecałe 2 lata po śmierci swych poprzednich małżonków, nakłoniła obojga trudna sytuacja: Andrzejowi pozostał po śmierci żony zaledwie 9-letni synek Antoni, a Anna z dwoma synkami w wieku 8 lat i 1 roku nie mogła podołać obowiązkom
na odziedziczonym po mężu sporym gospodarstwie, położonym w pobliżu jeziora
na pograniczu Wielkich i Małych Radowisk.”

Ta „ucieczka” Andrzeja z domu rodzinnego, o której opowiedział Michał, była prawdopodobnie spowodowana chęcią uniknięcia „branki” do wojska rosyjskiego przez carskiego zaborcę. Taka przymusowa służba wojskowa trwała bowiem wiele lat i kończyła się niejednokrotnie tragicznie. Aby zatrzeć po sobie wszelki ślad Andrzej nie podawał
w urzędowych dokumentach imion swoich rodziców, co w znacznym stopniu utrudnia identyfikację jego przodków i rodzeństwa. Najbardziej prawdopodobne jest ewentualne pokrewieństwo Andrzeja z Marianną (Marią) Balcerowicz z d. Melkowską, która żyła
w latach 1804-1870. Była ona żoną Franciszka Balcerowicza herbu Doliwa. Zmarła
w Osieczku, który jest położony w pobliżu Wielkich Radowisk. Andrzej żył natomiast
w latach 1822-1874, a więc w tym samym okresie, co Marianna.

Jeśli ktoś jest w stanie odnaleźć powiązanie rodzinne między Andrzejem i Marianną, będę mu bardzo wdzięczny.

Wojciech Melkowski

1 komentarz|331 odsłon|Pokaż pełny artykuł
Wizyt
0122445